Barszcz Sosnowskiego - niebezpieczna roślina wywołująca dotkliwe poparzenia

Barszcz SosnowskiegoBarszcz Sosnowskiego jest jedną z najniebezpieczniejszych roślin w Polsce, która największe żniwo zbiera w czasie upałów. Popularnie nazywany jest "zemstą Stalina". Zasiedla obszar niemal całej Polski. I chociaż od lat podejmowane są działania mające na celu jak największe ograniczenie jej populacji, o barszczu Sosnowskiego słyszymy przede wszystkim, kiedy nastaje sezon urlopowy.

Odwiedzanie różnych zakątków kraju i wycieczki po dzikich terenach łąk, lasów oraz w dolinach rzek mogą skutkować poważnymi obrażeniami ciała podobnymi do oparzeń wrzątkiem. Co powoduje, że roślina ta, przypominająca gigantyczny koper, jest aż tak bardzo niebezpieczna dla ludzi i środowiska naturalnego? Jeśli jesteście zainteresowani, zapraszamy do lektury!

Czym jest Barszcz Sosnowskiego, jak go rozpoznać?

Barszcz Sosnowskiego to roślina zielna należąca do rodziny selerowatych. Dochodzi do imponujących rozmiarów, osiągając wysokość 4-5 metrów, będąc największą rośliną zielną Europy. Posiada grubą, owłosioną łodygę, która przy ziemi jest zwykle pokryta purpurowymi plamami. Liście przybierają zmienną postać. Zwykle składają się z szerokich i przeważnie tępo zakończonych odcinków. Są podobne do liści łopianu, jakkolwiek w przeciwieństwie do nich posiadają głębokie wręby i haczykowate zakończenia. Najbardziej charakterystyczne są jednak jego białe kwiaty zebrane w duże baldachy, których średnica może osiągać nawet pół metra. Jedna roślina może posiadać nawet 50 tysięcy kwiatów, z których następnie tworzą się nasiona powodujące niezwykle szybką ekspansję gatunku.

Kwiaty Barszczu Sosnowskiego

Barszcz Sosnowskiego zazwyczaj zakwita na przełomie czerwca i lipca. Wszystkie jego części zawierają olejki eteryczne, w których są obecne toksyczne furanokumaryny stanowiące broń rośliny w walce ze szkodnikami oraz patogenami oraz powodujące u ludzi poparzenia II oraz III stopnia. Ojczyzną barszczu Sosnowskiego jest Kaukaz. Po przywiezieniu do Europy stał się tutaj rośliną inwazyjną zajmującą ogromne obszary i wypierającą rodzime gatunki. W XIX wieku sadzono go w parkach jako roślinę ozdobną. Sto lat później, w założeniach miał stanowić surowiec paszy dla zwierząt. Promowany był także jako roślina miododajna. W Polsce był uprawiany w latach 70. i 80. XX wieku. Szybko okazało się jednak, że jego uprawa i zbiory nastręczają szereg trudności, stanowiąc zagrożenie dla zdrowia oraz życia pracujących przy nich ludzi.

Rozprzestrzenianie się Barszczu Sosnowskiego

Co ciekawe, mięso oraz mleko karmionych nim zwierząt nabierało charakterystycznego, anyżowego posmaku. Barszcz Sosnowskiego okazał się jednak bardzo trudny do wyplenienia. Szybko się rozprzestrzenia, powodując degradację środowiska przyrodniczego. Obecnie na terenie Polski obowiązuje całkowity zakaz uprawy rośliny. W stanie dzikim występuje najczęściej na terenach przekształconych przez człowieka. Jest spotykany na miedzach, polach uprawnych, łąkach, pastwiskach, parkach, a także w dolinach rzek, które stanowią idealny obszar migracji nasion. Wkracza ponadto do lasów.

Furanokumaryny - silnie toksyczne związki chemiczne wywołujące dotkliwe poparzenia

Naukowcy od wielu lat przekonują o toksyczności barszczu Sosnowskiego. Roślina zawiera bowiem szereg związków chemicznych niebezpiecznych dla zdrowia. Najbardziej znane są skutki działania furanokumaryn. To substancje, które wyjątkowo szybko i łatwo łączą się z DNA, w wyniku czego dochodzi do jego uszkodzenia. Komórki obumierają, powodując poważne dolegliwości. Początkowo pojawia się na skórze zaczerwienie. Czas wystąpienia pierwszej reakcji uczuleniowej waha się od 30 minut do dwóch godzin. Osoba, która dotknęła, a nawet przeszła obok rośliny zaczyna też odczuwać swędzenie i pieczenie skóry. Najpóźniej dobę po kontakcie z barszczem Sosnowskiego, pojawiają się także pęcherze wypełnione płynem surowiczym. W ciężkich przypadkach może dojść nawet do tworzenia się otwartych i trudno gojących ran oraz martwicy skóry. Zdarza się, że u osób cierpiących na alergie, dzieci i ludzi starszych kontakt z rośliną może prowadzić do niebezpiecznych reakcji uczuleniowych, a w skrajnych sytuacjach nawet do śmierci.

Proces łączenia się furanokumaryn z DNA komórkowym przyspiesza działanie promieniowania ultrafioletowego, również tego pochodzącego ze słońca. Co ciekawe, substancje te działają jeszcze przez wiele lat po zagojeniu się obrażeń. Pobudzają komórki skóry do produkcji melaniny, w wyniku czego pojawiają się na jej powierzchni ciemne plamy. W ich miejscu mogą pozostać nieestetyczne blizny. Dowiedziono ponadto, że wykazują działanie rakotwórcze oraz uszkadzające płód. Należy przy tym pamiętać, że furanokumaryny działają nie tylko w wyniku bezpośredniego kontaktu rośliny ze skórą. Są to substancje lotne, które w ciepłe i wilgotne dni unoszą się w powietrzu, a następnie osiadają na powierzchni ciała. Z tego względu poparzeniami może skutkować spacerowanie pośród stanowisk, gdzie rośnie barszcz Sosnowskiego. Warto pamiętać, że obrażenia wywołane działaniem tych toksycznych substancji mogą dotyczyć również górnych dróg oddechowych oraz oczu. Często towarzyszą im bóle oraz zawroty głowy, a także nudności i wymioty.

Zagrożenia dla środowiska naturalnego

Barszcz Sosnowskiego jest niebezpieczny zarówno dla ludzi, jak i dla środowiska naturalnego. Jego rozłożyste liście zebrane w rozety zabierają około 80% światła słonecznego, uniemożliwiając rozwój innych gatunków roślin. Co więcej, barszcz tworzy bardzo gęste skupiska. Na jednym metrze kwadratowym można spotkać nawet 10 sztuk dorosłych osobników. Badania naukowe dowodzą, że oddziałuje też allelopatycznie na inne rośliny. Wydzielane przez niego toksyczne związki chemiczne ograniczają kiełkowanie nasion i powodują obumieranie zarówno naziemnych, jak i podziemnych części niektórych gatunków. Warto podkreślić, że barszcz Sosnowskiego często zasiedla brzegi rzek oraz innych wód, oddziałując niekorzystnie na żyjącą w nich faunę. Przyczynia się także do powstawania erozji brzegów. Wypiera bowiem kłączowe gatunki roślin, które odgrywają ogromną rolę w umacnianiu linii brzegowej rzek oraz jezior. Warto zaznaczyć, że w obrębie gatunku może dochodzić do hybrydyzacji, w wyniku czego tworzą się nowe odmiany rośliny.

Skupisko Barszczu Sosnowskiego

Naukowcy obawiają się, że w najbliższym czasie może dojść do powstania mieszańców barszczu Sosnowskiego z nieszkodliwym dla człowieka barszczem syberyjskim, przy czym właściwości nowo powstałej odmiany są trudne do przewidzenia. Naukowcy przekonują ponadto, że barszcz Sosnowskiego jest rośliną, której wyplenienie jest bardzo czasochłonne i wymaga zastosowania wielu środków ochronnych. Najczęściej wycina się lub wykopuje, przy czym głębokość wykopu powinna sięgać... 10 metrów. W przeciwnym razie gatunek może się odrodzić. I chociaż barszcz jest rośliną monokarpiczną, czyli taką, która po zakwitnięciu obumiera, problem nastręczają też nasiona mogące przetrwać w glebie przez kilka lat. Proces oczyszczania siedliska z barszczu trwa zatem zwykle przez kilka sezonów. W wielu miejscach w Polsce stosowano także herbicydy. Warto jednak pamiętać o tym, że są to środki chemiczne, które mogą niekorzystnie wpływać na równowagę ekosystemu. Barszcz Sosnowskiego jest rośliną, która w naturalnym środowisku nie ma żadnych szkodników.

Jak postępować w przypadku kontaktu z barszczem Sosnowskiego?

W przypadku kontaktu rośliny ze skórą, należy natychmiast podjąć środki zaradcze. Zaleca się przede wszystkim dokładne przemycie jej wodą z mydłem. Gdy zaistnieje ryzyko dostania się furanokumaryn do oczu, należy również przepłukać je czystą wodą. Warto przy tym pamiętać, aby przez okres 48 godzin nie wystawiać ciała na ekspozycję światła, co może przyspieszyć i zaostrzyć podrażnienia. Jeżeli jednak na skórze pojawią się zaczerwienienia lub dojdzie do zapalenia spojówek, wówczas będzie konieczna interwencja lekarska. Leczenie ran domowymi sposobami może bowiem skutkować silnymi i trwałymi uszkodzeniami powłok skórnych, narządu wzroku, a czasami także dróg oddechowych. Szczególnie narażone są przy tym dzieci oraz osoby w podeszłym wieku. Zdarza się, że właściciele działek rekreacyjnych oraz domów zauważą barszcz Sosnowskiego na swojej posesji. Usunięcie rośliny wymaga podjęcia skrupulatnych środków ostrożności. Należy ją wykopywać, używając długich rękawic ochronnych. Warto także zadbać o odpowiednie ubranie uszyte z tkanin syntetycznych. Naturalne włókna mają bowiem zdolność wyłapywania szkodliwych soków roślinnych oraz oparów kumaryn unoszących się w wilgotnym powietrzu. Dobrym pomysłem jest ponadto nałożenie gogli ochronnych na oczy.

Linki:

Ocena: 5.0

Komentarze