Blog Kasi Tusk

Blog Kasi TuskKiedy Kasia Tusk na początku 2011 roku założyła bloga wraz ze swoimi przyjaciółkami - www.makelifeeasier.pl od razu media posądziły premiera, że posługując się córką chce ocieplić swój wizerunek i poprawić notowania.

Nikt jeszcze wtedy nie przypuszczał, że córka znanego polityka skupi wokół siebie takie grono czytelników.

Jak podają różne źródła w pierwszych miesiącach na bloga zaglądali zarówno mężczyźni jak i kobiety. Wszyscy chcieli zobaczyć jak wygląda życie prywatne rodziny Tusków. Kasia jednak konsekwentnie od początku zajmowała się modą, podróżami i gotowaniem nie zdradzając rodzinnych tajemnic.

Złośliwi zarzucają jej, że wykorzystała swoje nazwisko, by znaleźć sposób na życie. Ale czy na pewno?

Znamy przecież córki innych wpływowych polityków, które otwarcie przyznawały się, że to dzięki pozycji ojców dostały się na salony i do świata mody. W tym wypadku sprawa nie jest do końca przesądzona. Kasia Tusk nie prowadzi nudnego programu telewizyjnego, nie pcha się na ścianki przy okazji każdej imprezy. Mam wrażenie, że w jej przypadku bycie córką sławnego ojca to łatka, która została do niej przypięta i często musi z nią walczyć.

Przecież nikt nie każe ludziom wchodzić na jej stronę, a blog makelifeeasier jest nadal bardzo popularny. A może po prostu dziewczyna znalazła swój sposób na życie i robiłaby dokładnie to samo nie będąc córką premiera.

Na czym polega sukces bloga Kasi Tusk?

Moim zdaniem odpowiedź jest prosta, blog Kasi Tusk trochę przypomina kolorowe gazety dla kobiet z poradami, relacjami z ciekawych podróży i przepisami kulinarnymi. Osobiście często odwiedzam tą stronę, każda kobieta lubi w chwilach relaksu oddać się przyjemnej lekturze.

A kiedy mam chwilę na filiżankę gorącej kawy, na dworze leje, nie wychodzę po babskie kolorowe gazety, mam przecież bloga makelifeeasier. Można na nim znaleźć ciekawostki ze świata mody, porady jak zrobić makijaż, jaki wybrać krem, jak dobrać stanik itd.

Gdyby jednak Kasia prowadziła swoistą kronikę z życia Tusków nie byłby jej blog dla mnie tak atrakcyjny.

Wiele osób zarzuca córce byłego premiera, że publikuje za dużo reklam. Owszem jest ich na blogu sporo, ale z drugiej strony pamiętajmy, że te super ciuszki i kosmetyki prezentowane przez Kasię, oraz jej ciekawe podróże kosztują. Jeśli więc nie sponsoruje jej działalności znany ojciec, musi szukać sponsorów z zewnątrz.

Takie są prawa rynku, tak czy inaczej dziewczyna prowadzi fajnego bloga, skupia na swojej stronie nieprawdopodobnie dużą grupę czytelników i nie podpiera się w chwilach słabości znanym ojcem.

Nie wiele stron tego typu po ponad czterech latach cieszy się tak dużą popularnością jak makelifeeasier.

Ocena: 4.6

Komentarze