Dieta matki karmiącej - co pomaga, a co szkodzi?

Kobieta karmiąca piersiąW okresie karmienia piersią nasz organizm potrzebuje dodatkowego wsparcia. To piękny czas, w którym między dzieckiem a matką buduje się niezwykła więź, ale również spore wyzwanie dla każdego kobiety. Dopiero urodziłyśmy niemowlaka, a już musimy stawić czoła kolejnemu sprawdzianowi - wykarmieniu potomka. Żeby mieć na to siłę i zapewnić dzidziusiowi odpowiednią ilość pełnego odżywczych wartości mleka, trzeba dobrze o siebie zadbać. Podstawą jest tutaj rozsądnie skonstruowany, wartościowy jadłospis.

Jedz to, co zdrowe

Dieta matki karmiącej to podstawa zdrowia zarówno dla niej, jak i dla bobasa. Warto pamiętać, że wszystko to, co jemy, ma wpływ także na nasze dziecko. Musimy mieć pewność, że wszystko, co spożywamy jest najwyższej jakości.

Na początek warto obalić kilka mitów. Wiele mam - nasłuchawszy się relacji od innych pań - rezygnuje z większości pokarmów i przechodzi na restrykcyjną dietę, która ma rzekomo lepiej wpływać na jakość mleka. Okazuje się jednak, że to nie tylko naciągana teoria, ale całkowicie błędne rozumowanie. W czasie laktacji nasz organizm potrzebuje jeszcze więcej minerałów i witamin niż zwykle. Jeśli wykluczymy z jadłospisu większość potraw, nie będziemy w stanie uzupełnić ewentualnych niedoborów. Osłabienie, utrata wagi i złe samopoczucie tylko czekają, by nas zaatakować. Jedząc, nie należy się również martwić o bezpieczeństwo maluszka. Pokarm jest produkowany zawsze z tych samych składników, a wpływ naszej diety na jego smak jest nieznaczny.

Świeża, pożywna, kolorowa

Jeśli chcemy ułożyć dobrą dietę matki karmiącej, musimy zapewnić sobie dostęp do świeżych, odżywczych, pełnych witamin produktów. Jedzmy to, co zdrowe i pożywne. Warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste - oto podstawa menu. Oczywiście należy również zrezygnować z żywności wysoko przetworzonej, ze słonych przekąsek i nadmiaru słodyczy. Wszystkie one dostarczają organizmowi pustych kalorii. Zero wartości odżywczych, dużo niepotrzebnego tłuszczu i cukru.

Warto także ograniczyć kofeinę, zrezygnować z mocnej herbaty i zamienić ją raczej na delikatne ziołowe i owocowe napary, soki i inne zdrowe mieszanki. Świetnie sprawdzą się specjalne herbatki na laktację, czyli ziołowe kompozycje idealne dla karmiących mam. Jedzmy i pijmy to, co jedzą i piją ludzie, którym zależy na zachowaniu dobrej kondycji na długie lata. Takie menu zawsze będzie bezpieczne.

Jedynym produktem, który bezwzględnie wykluczamy z diety w okresie karmienia piersią, jest alkohol. Nawet w znikomych ilościach może przeniknąć do mleka i fatalnie wpłynąć na zdrowie maluszka. Dopóki przystawiamy dzidzię do piersi, odpuszczamy kolorowe drinki i lampkę wina do kolacji. Zamiast niej wypijmy szklankę orzeźwiającej wody. Bo o płynach nie wolno nam zapominać. Przynajmniej trzy litry dziennie - dla siebie i dla swojego maleństwa.

Źródło:

https://www.lactosan.pl/elementarz-karmiacej/artykul/2,dieta-dla-matki-karmiacej-co-jesc-a-czego-unikac.

Komentarze