Karanie milczeniem, cisza w związku

Cisza w związku, karanie milczeniemKaranie milczeniem, cisza w związku - brzmi nieprzyjemnie i tak samo nieprzyjemnie jest być ofiarą tego zjawiska, które uznawane jest za formę przemocy psychicznej. Nie jest to wcale wyolbrzymienie. Karanie ciszą jest przemocą i to - niestety - jej skrajną, wyrafinowaną formą, opartą na manipulacji, ale i często nieświadomym zadawaniu bliskim cierpienia… Dowiedz się, jakie są przyczyny, skutki i metody radzenia sobie z tą formą przemocy?

"Nie umiałem mówić o swoich emocjach, o tym, co czuję. Nikt nigdy mnie tego nie nauczył, w moim domu nie było takiego tematu, zresztą… facet gadający o miłości, smutku, strachu? Mój surowy ojciec chyba dostałby szału, a matka miała zbyt wiele obowiązków, aby ze mną rozmawiać o uczuciach. Dorosłem i nadal się tego nie nauczyłem. Nie było tematu trudnych emocji, po prostu się obrażałem, milczałem, czasem wiele dni. W końcu moja żona nie wytrzymała i wykrzyczała mi, że wolałaby, abym na nią krzyczał lub odszedł, niż karał ją milczeniem. Cisza była dla niej o wiele bardziej bolesna niż słowa. Cierpiała. To dla niej poszedłem na terapię, aby już nigdy w naszym i moim życiu nie było obrażania się, nieodzywania, cichych dni, złowrogiej ciszy, która zabija to, co najpiękniejsze między ludźmi, ich uczucia".

To jedna z wielu historii ludzi, którzy dopuszczali się bolesnej i jakże okrutnej formy przemocy na najbliższych: karali ich milczeniem. Robili to z premedytacją, ale i w wielu przypadkach czynili to w pewnym sensie nieświadomie, nie wiedzieli, że ich zachowanie rani innych. Czy faktycznie rani? Owszem i to bardzo.

Cisza w relacji międzyludzkiej może mieć wiele znaczeń:

  • może być to oczywiście chwila przyjemna, kiedy cisza wystarcza za wiele słów;
  • może być to milczenie wymowne;
  • ale może być także zjawiskiem negatywnym, występującym po kłótni, jakimś nieporozumieniu lub w sytuacji, gdy chcemy drugą osobę ukarać za jej zachowanie. Takie karanie ciszą / milczeniem uznawane jest za formę przemocy psychicznej.

Karanie milczeniem - dlaczego dążymy do ciszy w związku?

Znana terapeutka rodzinna - Virginia Satir - mówiła, że w rodzinie nie ma mowy o braku komunikacji. Nawet wtedy, gdy się do siebie nie odzywamy, to również jest komunikat. W tym wypadku mamy do czynienia z podwójnym komunikatem. Bezpośrednio pokazujemy obojętność, w środku jednak czujemy złość, która jest komunikatem ukrytym.

Dlaczego stosujemy ten rodzaj przemocy, gdzie się go uczymy? Nie bez powodu przywołana została postać Satir, terapeutki rodzinnej. Wiele zaczyna się właśnie w rodzinie. W przypadku karania milczeniem również możemy mówić o genezie tego zjawiska w środowisku rodzinnym, a dokładniej w modelu wychowania. Rodzic, który czuje się bezradny w relacji z dzieckiem, nie wie, jak postąpić, jak poradzić sobie z trudnościami, zamyka się, dosłownie i w przenośni. Ucieka od konfrontacji z dzieckiem, przestaje się do niego odzywać, nie mówi o tym, co czuje, nie chce się z tym zmierzyć. Milczenie jest dla dziecka sygnałem, że rodzic się wycofał, że zaczął je ignorować. Dziecko stara się zrobić wszystko, aby zwrócić uwagę opiekuna. Według dziecka rodzic musi zareagować, musi je dostrzec, to fundament ich relacji - dziecko sygnalizuje potrzebę, rodzic reaguje na nią. Gdy dziecko napotyka na mur, dostaje sygnał, że rodzic je odrzuca. Takie emocjonalne odrzucenie jest dla małego człowieka szokiem i nierzadko traumą. W takiej sytuacji pojawia się:

  • lęk,
  • poczucie bezradności, bycia nieakceptowanym, nie wartościowym,
  • spada samoocena.

Dziecko zaczyna rezygnować ze swych potrzeb, ukrywa swoje uczucia i emocje, koncentruje się na tym, aby zasłużyć na uwagę rodzica.

Gdy dorasta i samo staje się rodzicem, partnerem - relacja z dzieciństwa zaczyna wracać jak bumerang. Taka osoba może mieć olbrzymie trudności z mówieniem o swoich potrzebach i emocjach, nie radzi sobie z nawiązywaniem relacji, rozwiązywaniem konfliktów, ma zachwiane poczucie własnej wartości. Bardzo często mamy do czynienia z powielaniem schematu i jednostka sama zaczyna karać swoich bliskich milczeniem. W innych wypadkach będzie próbowała za wszelką cenę spełnić ich oczekiwania, by zasłużyć na ich uwagę i nie zostać znów - jak w dzieciństwie - ukarana ciszą.

Karanie milczeniem

Ciche dni a karanie ciszą w związku

Jeśli mówimy o ciszy w związku, bardzo często mamy na myśli "ciche dni" - jest to potocznie tak zwany okres po kłótni, który pozwala parze dojść do siebie po sporze, przemyśleć wiele spraw i poukładać sobie pewne kwestie na nowo, aby dojść do porozumienia. Taki czas nierzadko jest potrzebny, pozwala na wyciszenie emocji ale i zatęsknienie za sobą: za byciem razem, za rozmowami… W wielu jednak wypadkach można mówić o stosowaniu milczenia jako formy kary lub manipulacji.

Karanie milczeniem - dlaczego jest tak okrutne?

Karanie ciszą uznawane jest za okrutny, wyrafinowany rodzaj przemocy psychicznej, przez wielu psychologów zwany "przemocą w białych rękawiczkach". Dlaczego?

  1. Jest to przemoc praktycznie niezauważalna dla innych - dotyczyć może idealnych par, modelowych rodzin, ludzi, których nigdy nie podejrzewalibyśmy o taki rodzaj znęcania się;
  2. To przemoc okrutna, godząca w poczucie własnej wartości człowieka. Ofiara jest karana milczeniem, które oznacza w tym wypadku jej lekceważenie, niezauważanie. Obojętność jest bardziej bolesna niż jawna złość czy niechęć. Dni ciszy godzą w poczucie wartości, obniżają samoocenę, pewność siebie, sprawiają, że czujemy się poniżeni - czasami nawet bardziej, niż w przypadku przemocy fizycznej;
  3. Ten typ przemocy wzbudza w ofierze agresję, pojawia się złość na siebie, na agresora, a z czasem frustracja ustępuje miejsca bezsilności.

Dlaczego karzemy innych ciszą?

Przychodzisz do domu po pracy, wyskoczyłaś jeszcze na szybkie zakupy i kawę z koleżanką, chcesz się pochwalić sukienką, kupioną w promocyjnej cenie i co? Ukochany patrzy na Ciebie obojętnie, mija bez słowa i nie reaguje na Twoje ciepłe powitanie. Odchodzi do innego pokoju, nie zamieniając z Tobą słowa… Nie masz pojęcia o co chodzi, rano rozmawialiście normalnie… Coś się stało w pracy, za późno wróciłaś, znów wydałaś oszczędności? Nie masz pojęcia, o co chodzi, masz ochotę wrzeszczeć ze złości, ta cisza jest okrutna! Taka kara boli o wiele bardziej niż cielesna, jest oznaką lekceważenia i upokorzenia… Dlaczego musisz to znosić?

Przychodzi pora na znalezienie odpowiedzi na najważniejsze pytanie: dlaczego stosujemy "taktykę ciszy", co i dlaczego chcemy w ten sposób osiągnąć?

  • Karanie ciszą jest skutkiem braku umiejętności radzenia sobie z emocjami, nieumiejętnością mówienia o nich.
  • Z pewnością jest rodzajem manipulacji - poprzez obrażenie się i milczenie chcemy zmusić drugą stronę do pewnych zachowań, zwykle ustępstw.
  • Może to być również rodzaj kary za to, że osoba zrobiła coś nie po naszej myśli.
  • To manifestacja naszej złości pod maską pozornej obojętności.

Agresor nie podejmuje rozmowy, nie chce wymiany emocji, nie ma zamiaru wziąć odpowiedzialności za to, co się dzieje. Nie chce lub nie umie rozmawiać o oczekiwaniach i potrzebie zmian. Nie ma zamiaru znaleźć rozwiązania i milczy.

A co z ofiarą przemocy? Osoba ukarana nie może dowiedzieć się, co czuje sprawca, napotyka na zasłonę milczenia, brak jest z jej strony jakiejkolwiek reakcji. Pojawia się szereg trudnych emocji: złość, poczucie upokorzenia, frustracja. Osoba ukarana czuje się odtrącona, zaniedbana, zlekceważona, poniżona. Manipulacja, jaka pojawia się w ten sytuacji nie służy żadnej relacji, ani relacji w rodzinie, ani związkowi romantycznemu. Nie buduje bliskości, sprawia za to, że w relacji pojawia się pustka, które osłabia więzi, w wielu przypadkach bezpowrotnie.

Karanie ciszą w związku

Konsekwencje karania ciszą

Wiele już zostało powiedziane na temat skutków stosowania tej przemocy, pora te informacje uporządkować. Jakie konsekwencje może mieć tytułowe karanie oraz stosowanie innych form przemocy psychicznej w związku czy innej relacji międzyludzkiej?

Przede wszystkim:

  • wpływa negatywnie na samoocenę oraz poczucie własnej wartości;
  • wzmaga poczucie osamotnienia, bezradności, przygnębienia, mogą pojawić się nawet nastroje depresyjne;
  • osłabia więzi, ale i wpływa negatywnie na umiejętność budowania relacji z innymi ludźmi;
  • wzmaga poczucie upokorzenia, poniżenia przez bliską osobę;
  • wzmaga poczucie winy i sprawia, że zaczynamy szukać winy w sobie, obarczać siebie odpowiedzialnością;
  • zamyka drogę do porozumienia, bardzo często dni ciszy kończą się nienaturalnie, bez refleksji oraz rozmowy, która wyjaśniałaby zaistniałą sytuację;
  • w połączeniu z innymi formami przemocy (psychicznej oraz fizycznej) może prowadzić do uszkodzeń ciała, ale i wielu konsekwencji psychologicznych, w tym nawet depresji czy prób samobójczych!

Jak radzić sobie z karaniem ciszą?

Jesteś ofiarą karania milczeniem lub jest nią ktoś z Twoich bliskich? Poniżej kilka porad, pozwalających nam na lepsze poradzenie sobie z tym zjawiskiem.

1. Nie próbuj nawiązać kontaktu na siłę
Choć to boli… nie naciskaj. Po kilku próbach nawiązania kontaktu: odpuść. Być może druga strona potrzebuje czasu i właśnie ciszy na poukładanie sobie pewnych kwestii, na uspokojenie emocji, na dojście do pewnych rzeczy w samotności. Uszanuj to, być może jest to dla bliskiej osoby na tą chwilę jedyna metoda radzenia sobie z emocjami.

2. Dajcie sobie czas i swobodę
Skoro druga strona potrzebuje czasu i ciszy, może Ty również? Nie siedź w domu, patrząc na bliską osobę. Zmień otoczenie, przewietrz umysł, co pozwoli Ci spojrzeć na wiele kwestii z zupełnie innej perspektywy. Spędzaj czas z ludźmi, poświęcaj go na swoje hobby, nie cierp w samotności tylko dlatego, że bliska osoba tego chce.

3. Nie daj się ponieść silnym emocjom
Sytuacja milczenia ukochanej czy innej bliskiej osoby jest trudna, bolesna, pojawia się szereg negatywnych emocji. Nie daj się im ponieść, nie ulegaj złości, frustracji, nie krzycz, nie upokarzaj się. Odsuń się na chwilę, złap dystans, wycisz się. To pozwoli Ci przygotować się do rozmowy, gdy okres ciszy się zakończy.

4. Wyciągnij konsekwencje na przyszłość
Przeanalizuj sytuację i odpowiedz na pytanie, co poszło nie tak. Nie szukaj winy w sobie, staraj się zachować obiektywizm. Zastanów się, co możecie zrobić, aby na przyszłość uniknąć takich sporów i ich konsekwencji, przedstaw swoje przemyślenia drugiej stronie i wspólnie zastanówcie się nad możliwymi rozwiązaniami.

5. Zastanów się nad przyszłością Waszej relacji
Jeśli karanie ciszą jest w Waszej relacji normą, zastanów się nad jej sensem, nad tym, jak czujesz się w sytuacji dni milczenia. Jakie to emocje, jak sobie z tym radzisz? Czy jesteś w stanie czerpać z tej relacji satysfakcję, czuć się dobrze ze sobą?

Jeśli jesteś ofiarą lub świadkiem tej formy przemocy przez długi czas, a sprawca stosuje coraz bardziej okrutne formy przemocy - nie czekaj, szukaj wsparcia i pomocy u innych! Poproś o pomoc rodzinę, przyjaciół, nie wstydź się odwiedzić specjalisty. Konsultacja psychologiczna czy rozpoczęcie regularnej terapii pozwoli Ci zrozumieć, jak bolesna forma przemocy Cię dotknęła, pozwoli Ci odbudować poczucie własnej wartości oraz sprawi, że odzyskasz radość życia, uwalniając się od sprawcy. W wielu wypadkach bowiem takie relacje się rozpadają, jeśli nie - oprawca powinien także poddać się terapii w celu wypracowania prawidłowych wzorców zachowań, wolnych od przemocy i manipulacji.

Pamiętaj, w każdej relacji ważne jest wzajemne zaufanie, szacunek do siebie i budowanie relacji. Istotna jest bliskość oraz zdrowa komunikacja. Milczenie tworzy mur, niesie cierpienie i sprawia, że czujemy się nieważni. To relacja toksyczna, która rujnuje więzi i nasze poczucie własnej wartości. Jeśli jesteś w takiej relacji lub znajduje się w niej ktoś Ci bliski: nie czekaj, działaj już dziś. Czasem jest to niezwykle trudne, ale celem w tej walce jesteś Ty sama/sam. Walcz o siebie, o poczucie życiowego szczęścia. Otwarcie sprzeciwiaj się manipulacji i znęcaniu się. Jesteś wyjątkową, wartościową osobą, nikt nie ma prawa karać Cię w ten sposób!

Autor: Monika Muzolf, psycholog

Komentarze