Mezalians - czym jest? Mezalians kiedyś i dziś

MezaliansTermin mezaliansu kojarzy się nam z przeszłością, gdy w ten sposób określano związki osób, które pochodziły z różnych środowisk, np. związek biednej dziewczyny z bogatym szlachcicem. Czy dziś również możemy mówić o mezaliansie? Okazuje się, że jak najbardziej. Dobieramy się w pary w różny sposób, niejednokrotnie możemy mówić o związku osób z różnym wykształceniem i z różnych środowisk, co może przywodzić na myśl dawny mezalians.

Czym jest mezalians? Definicja pojęcia

Mezaliansem nazywamy związek osób, między którymi zauważmy wiele różnic, w tym pochodzą z różnych środowisk, mają różne wykształcenie, odmienny status ekonomiczny itp. Mezalians używany był w stosunku zarówno do związku bogatej kobiety z ubogim mężczyzną, jak i odwrotnie. Obecnie termin też wyszedł z użycia, aczkolwiek nadal mamy do czynienia z podobnym dobieraniem się w związki, śmiało więc możemy stwierdzić, że mezalianse zdarzają się i w XXI wieku.

Mezalians dawniej

Dawniej mezalians obejmował zjawisko negatywne, niepożądane, a wręcz niestosowne i nieodpowiednie do przyjęcia. Mezalians był tematem wielu dzieł literackich. Motyw takiego związku pojawił się między innymi w powieści "Nad Niemcem" Elizy Orzeszkowej czy "Weselu" Stanisława Wyspiańskiego. Mezalians miał miejsce także w dziele "Duma i uprzedzenie" Jane Austen oraz słynnej "Trędowatej" Heleny Mniszkówny. Mezaliansem nazwać można było także związek Izabeli i Wokulskiego w "Lalce" Bolesława Prusa. Motyw też przeniesiono również na ekrany. Pojawił się w serialu "Daleko od szosy" w reżyserii Zbigniewa Chmielewskiego. Siedmioodcinkowy serial z 1976 roku opowiadał o życiu skromnego kierowcy, Leszka Góreckiego, który pochodził ze wsi. Początkowo zauroczony koleżanką, Bronką, zakochuje się z wzajemnością w studentce biologii, Ani. Matka dziewczyny uznaje związek córki za mezalians i nie może zrozumieć, co może łączyć osoby, pochodzące z tak odmiennych środowisk.

Mezalians dzisiaj. Rodzaje mezaliansu w XXI wieku

Jak wspomniano wcześniej, dziś również możemy mówić o związkach, które zbudowane są na zasadzie mezaliansu. W XXI wieku również zdarza się tak zwany mezalians ekonomiczny, gdy wiążemy się z kimś o niższym niż nasz statusie społecznym, np. zamożna bizneswoman wychodzi za mąż za kierowcę lub prawnik żeni się z kelnerką. W taki wypadku jedna strona będzie zawsze zarabiała mniej i może być finansowo zależna od drugiej.

Mówić możemy także o mezaliansie, gdy wiążą się ze sobą osoby z różnych środowisk i z różnym wykształceniem, np. osoba po studiach wyższych z osobą z wykształceniem zawodowym lub osoba ze środowiska wielkomiejskiego z osobą, która wychowała się na wsi. Czy to duży problem? Wszystko zależy od osób, które wchodzą w związek. W przypadku wykształcenia, różnice światopoglądowe mogą być mniej lub bardziej widoczne.

Osoba z wyższym poziomem wykształcenia zwykle obejmuje dość intratne stanowiska (co nie musi wiązać się z lepszymi zarobkami), obraca się w konkretnym środowisku. Ważne, by zakochani spędzali wiele czasu razem, mieli wspólne pasje i poznawali nawzajem swoje środowiska. Obecnie widoczne jest przenikanie się kultur i światopoglądów, np. na wsiach gospodarstwa są w pełni zmodernizowane, a w mieście obserwuje się chęć do powrotu do natury, do zdrowego odżywiania i spędzania wakacji na łonie natury. Ponadto, wykształcenie nie zawsze idzie obecnie w parze z zarobkami i tym samym osoby z różnym wykształceniem mogą posiadać podobne pensje.

Zdarzają się także związki, które możemy nazwać mezaliansem, gdy osoba zdrowa wiąże się z osobą w pewnym sensie niepełnosprawną, np. zdrowa kobieta wychodzi za mąż za mężczyznę niepełnosprawnego intelektualnie. A co z takim mezaliansem? Tutaj również równowaga sił nie będzie odpowiednio rozłożona, jedna strona zawsze będzie nieco "słabsza" od drugiej, będzie wymagała jej wsparcia i pomocy. Jeśli jednak partnerów łączy szczere uczucie, różnice nie powinny być dużym problemem.

Był tylko skromnym mechanikiem - Historia Beaty, lat 33.
"Skończyłam dobre szkoły i studia ekonomiczne, dostałam pracę w dużej firmie i zajęłam się urządzaniem mieszkania. Tomka poznałam przypadkiem, gdy zaprowadzałam auto na przegląd do warsztatu. Był nowym pracownikiem i zajął się moim pojazdem pod nieobecność szefa. Nie wiem, kiedy się w sobie zakochaliśmy, mimo dzielących nas różnic mieliśmy tysiąc tematów do rozmów, Tomek doskonale mnie rozumiał… Niestety moja rodzina nie. Rodzice z aspiracjami nie mogli pogodzić się z tym, że ich jedyna córka chce wyjść za mąż za skromnego mechanika… Tłumaczyli, że popełniam mezalians, a on liczy tylko na korzystanie z moich pieniędzy. Na szczęście rodzina Tomka przyjęła mnie jak swoją, po ślubie zamieszkaliśmy u teściów, powoli budowaliśmy się na sąsiedniej działce. Gdy straciłam pracę z powodu redukcji etatów, nie szukałam drugiej. Zaszłam w ciążę, a Tomek przejął na siebie ciężar utrzymania rodziny. Otworzył własny warsztat, zatrudniał pracowników, zarabiał więcej niż ja na etacie. Postawiliśmy dom i wychowujemy w nim naszych dwóch synów. Moi rodzice przyznali się do błędu, a ja nigdy do końca nie wybaczę im, że tak niesprawiedliwie ocenili mojego męża."

To mezalians - jak przekonać najbliższych?

Nie da się ukryć, gdy zdarzy się nam popełnić mezalians, najtrudniej przekonać najbliższych do tego, z kim zamierzamy się związać. Bycie z kimś wbrew woli rodziców czy reszty rodziny nie jest łatwe, może stać się przyczyną pogorszenia samopoczucia, kłótni w związku i negatywnie wpłynąć na siłę uczucia. Jeśli jednak czujemy, że nasza druga połowa jest wartościową osobą, a nasza miłość jest szczera, warto walczyć o uczucie oraz starać się zwalczyć stereotypowe myślenie u najbliższych.

Mezalians - czy warto?

Pozostaje pytanie, czy warto decydować się na wchodzenie w związek o cechach mezaliansu? Czy dobrym rozwiązaniem jest bycie z kimś, z kim tak wiele nas różni, np. status ekonomiczny, poziom wykształcenia czy nawet religia i kultura? Czy po latach różnice nie będą bardziej widoczne, czy nie przyczynią się do sprzeczek i rozstania? Wszystko zależy od tego, jak ważny jest dla nas związek i jak sami postrzegamy różnice sami: czy nam przeszkadzają? Może okazać się, że różnice między nami są doskonałą okazją do wzbogacenia siebie, do poznania czegoś nowego oraz dokonania ciekawych zmian w swoim życiu, np. przeprowadzenia się na wieś. Miłość jest warta wszelkich poświęceń, gdyż jak powiedział Seneka: "Prawdziwa miłość nie boi się niczego".

Autor: Monika Muzolf, psycholog

Komentarze