Oczyszczacze powietrza - krótka recepta na wybór idealnego

Oczyszczacz powietrzaŻyjemy w świecie, gdzie tysiące ludzi biorą kredyt, by ich telefon miał lepszy aparat, jeszcze więcej wydaje równowartość kilku pensji na gejmingowe komputery, ale to na mnie znajomi spojrzeli ostatnio jak na dziwaka, gdy na pytanie, cóż to za niezwykły sprzęt stoi w rogu mojego salonu, odpowiedziałem spokojnie - oczyszczacz powietrza.

Jako że należę do ludzi cierpliwych, a ignorancję uważam za osobistego wroga, rozpocząłem żmudne tłumaczenia. Po co, na co, dlaczego? No i wypadało zacząć od smogu. Zresztą to łatwy temat, bo bez większego problemu można wyrecytować z pamięci, że szacunkowa liczba ofiar nieczystego powietrza w Polsce przez niecałe dwie dekady wyniosła prawie milion osób, że poziom szkodliwych substancji wdychanych przez nas wszystkich rośnie i, w końcu, że władze z tym nic nie robią (akurat w to każdy uwierzył z gorącym przytakiwaniem) - no łatwizna.

Szokujące było jednak dopiero wyliczanie wszystkich chorób, które systematyczne wdychanie zanieczyszczonego powietrza może wywołać. Raz, że zajęło to dłuższą chwilę, a dwa, że uderzyło w to, co moi znajomi i my wszyscy kochamy najbardziej - w dzieci.

Bo smog jest dla nich szczególnie niebezpieczny. Dziecięcy nabłonek i śluz nie są w pełni ukształtowane, ich drogi oddechowe są zdecydowanie krótsze, oddychają z większą częstotliwością niż my - dorośli - i bardzo często nie mają ugruntowanego nawyku inhalowania powietrza przez nos.

Ba! Ten cały smog jest szkodliwy nawet dla dzieci jeszcze nienarodzonych. Kobiety w ciąży, które często przebywają w miejscach o dużym skażeniu smogiem, muszą liczyć się z tym, że ich przyszłe pociechy będą miały mniejszą masę przy narodzinach i będą bardziej narażone na zapalenie płuc. I to nie są dane wyssane z palca. Wojewódzkie Inspektoraty Ochrony Środowiska publikują na swoich stronach ostrzeżenia o złej jakości powietrzu w danym dniu. Nawołują nawet do pozostania w domach. Tyle że w domach wdychamy to samo powietrze. I krąg się zamyka.

Szybko mój oczyszczacz powietrza z przedmiotu kpin stał się bardzo pożądanym gadżetem w gronie najbliższych znajomych. Szczególną gorliwością w przyswajaniu wszelkich jego technicznych niuansów i funkcjonalności była koleżanka w… ciąży. Parafrazując znany cytat - wcześniej zdobyłem ich uwagę, teraz mogłem liczyć na ich ciekawość.

Oczyszczacz powietrza

Jak działa oczyszczacz powietrza?

W zasadzie jak każdy domowy sprzęt - lodówka, pralka czy odkurzacz. Oczyszczacze można opisać za pomocą kilku parametrów. Znając je, poznasz zasady działania tych urządzeń i będziesz w stanie płynnie poruszać się po coraz bardziej dynamicznie rosnącym rynku. Oto najważniejsze z nich:

  • Przepływ powietrza - jest to nic innego niż ilość powietrza, jaką można przetłoczyć przez oczyszczacz. Tę wielkość podaje się w m3/h i nie uwzględnia ona filtrów powietrza, które co nieco z tego przepływu jeszcze uszczkną.
  • CADR (Clean AIr Delivery Rate) - jeden z najważniejszych parametrów. Podaje ilość czystego powietrza, jaką może dostarczyć nam oczyszczacz po nałożeniu filtrów. Różnica pomiędzy przepływem, a CADR może wynieść nawet 30%. To przez obecność filtrów, które, choć niezbędne, trochę ten przepływ ograniczają. No dobrze, ale ile powinna wynosić wartość CADR? W końcu wiesz, ile cali ma Twój wymarzony TV. Z oczyszczaczem jest nawet łatwiej, bo nie trzeba mieć go większego niż sąsiad. CADR powinno wynieść przynajmniej 85 m3/h na każde 10 metrów kwadratowych Twojego mieszkania.
  • Filtry - w naszym, polskim bagienku najbardziej toksycznymi substancjami występującymi w powietrzu, są tzw. pyły zawieszone - głównie PM 2,5 oraz PM 10. Najskuteczniejsze w ich "zwalczaniu" są filtry typu HEPA, które działają na zasadzie mikroskopijnego sitka i są w stanie wyłapać zanieczyszczenia fizyczne w postaci pyłów, alergenów oraz kurzu. Do wyboru są również filtry węglowe, które charakteryzują się dużą skutecznością w usuwaniu z wdychanego powietrza szkodliwych gazów i przykrych zapachów. Niektóre z dostępnych na rynku filtrów łączą w sobie technologię HEPA z możliwościami filtrów węglowych, czego dobrym przykładem może być dowolny oczyszczacz LIFAair.
  • Nawilżacz - słusznie domyślasz się, że jego głównym zadaniem będzie nawilżanie powietrza. Według wytycznych idealna wilgotność powietrza w pomieszczeniach powinna wynosić ok. 50%. Jest to pułap, który z jednej strony nie wysusza śluzówki, a z drugiej strony nie stwarza grzybom i pleśni doskonałych warunków do rozwoju. Jeśli chciałbyś wybrać oczyszczacz z funkcją nawilżania, warto przejrzeć oczyszczacze Sharp na Homespot.pl.
  • Czujnik jakości powietrza - nie jest obecny we wszystkich modelach oczyszczaczy, ale bardzo ułatwia życie, bo sam na podstawie własnych pomiarów dostosowuje pracę oczyszczacza do zanieczyszczenia panującego w powietrzu. Nie musisz dzięki temu śledzić na bieżąco alarmów antysmogowych.

Widzisz już teraz, że nie jest to sprzęt, który u gadżeciarzy wywołuje przyspieszone bicie serca. Nie dostarczy nam rozrywki, ani nie spędzimy przy nim wesoło czasu (nie licząc chrapiącego i szczęśliwszego mopsa). Da nam za to coś więcej - święty spokój i zdrowie. Bo jak tu być spokojnym, wdychając 16 kg zanieczyszczonego powietrza każdego dnia i to we własnym domu? Tak samo, jak być zdrowym - nijak.

Jeśli weźmiesz pod uwagę wszystkie powyższe czynniki, oczyszczacz na pewno spełni swoją rolę. Poświęć jego wyborowi choć połowę czasu, który spędzasz codziennie, surfując po sieci, a będzie dobrze.

Ocena: 5.0